Aktualności

Porcelana
Szanowni Państwo, w ten ponury i ospały dzień zapraszamy na kawową lub herbacianą przerwę przy miłej lekturze, w otoczeniu wykwintnej śląskiej porcelany. Przedstawiamy zatem zestaw porcelany wykonany w 1866 roku w fabryce Josepha Schachtela (Zofiówka). Obiekty należą do zbiorów Muzeum Regionalnego w Chojnowie. Fabryka powstała w 1857 roku w Zofiówce i początkowo jej właścicielem był Julius Schwarz. Dwa lata później została sprzedana Josephowi Schachtelowi. W 1866 roku fabryka została rozbudowana o trzy piece przystosowanymi do produkcji białej porcelany. Niespełna dziesięć lat później posiadała już własną malarnię i produkcja skupiła się na porcelanie użytkowej przeznaczonej głównie na rynek amerykański. Powstawały wtedy zestawy kawowe i stołowe utrzymane w stylu rokoka. Joseph Schachtel wykorzystał również popyt na porcelanę elektrotechniczną i jego zakład, jako jeden z pierwszych na terenie Niemiec, wytwarzał izolatory elektrotechniczne. Do zwiększenia eksportu wyprodukowanych przedmiotów przyczyniła się linia kolejowa powstała w Zofiówce w 1880 roku. W 1887 roku fabryka przeszła pod kierownictwo synów Josepha – Eugena i Maxa Schachtelów. W 1895 roku dostarczała porcelanę do fabryki C. Tielsch & Co. w Altwasser, która w owym czasie zmagała się ze strajkiem robotników. Wtedy również wdrożono prasy do produkcji porcelany. Na początku XX wieku fabryka dawała zatrudnienie około 350 osobom, przez co stała się podstawą gospodarki gminy i była głównym pracodawcą dla ludności z Zofiówki oraz pobliskich miejscowości. Do I wojny światowej liczba pracowników wynosiła 400 osób i fabryka w dalszym ciągu prócz serwisów użytkowych produkowała izolatory wysokiego napięcia. Po śmierci Maxa Schatela jego brat, jedyny właściciel fabryki, zdecydował się na jej przekształcenie w spółkę aukcyjną o nazwie – Charlottenbrunn, ale nazwa ta utrzymała się tylko przez trzy kolejne lata. W trakcie całego okresu działania produkcji kontynuowano wytwarzanie zestawów stołowych i jak się okazało była to słuszna decyzja. W obliczu kryzysu, który nastąpił po I wojnie światowej, inwestycje energetyczne spadły, jednak rozwinięcie produkcji porcelany użytkowej pozwoliło firmie przetrwać ten trudny czas. Od 1941 roku fabryka znana była jako Fabryka Porcelany Sophienau. Na tę chwilę zakład należy do grupy Lapp Insulators.
data publikacji: 2020-04-29 14:51
 
Tkactwo II
Szanowni Państwo, zapraszamy do drugiej części cyklu o tkactwie, w którym wykonamy własnoręcznie podkładkę pod dzbanek. WYKONANIE PODKŁADKI POD DZBANEK Z HERBATĄ Gdy mamy już gotową ramkę, możemy wspólnie nauczyć się najprostszych ściegów, które będą nam potrzebne do wykonania np. zakładki do książki, serwetki lub podkładki pod kubek czy dzbanek z herbatą. Potrzebne materiały: - dratwa, kordonek lub cienka włóczka na osnowę - materiał na wątek– kordonek, mulina lub włóczka - grzebień lub widelec do ubijania poszczególnych rzędów - drewniane czółenko lub igła dziewiarska - kawałek kartonu o szerokości ok. 3 cm i długości równej lub dłuższej niż szerokość ramki Kiedy mamy już gotową ramkę i przygotowane pozostałe materiały, możemy przystąpić do tkania. Robótka składa się z nici położonych pionowo i poziomo, wzajemnie ze sobą skrzyżowanych. Nici pionowe, na których będziemy tkać robótkę, to osnowa. Nici poziome, czyli te którymi tkamy, to wątek. Najpierw bierzemy osnowę i zawiązujemy supełek na pierwszym dolnym gwoździku po lewej stronie i od niego prowadzimy osnowę do pierwszego górnego gwoździka po lewej stronie ramki. Zawijamy i wracamy do początkowego miejsca na dole, po czym znów prowadzimy do góry, czyli początkowa nić jest potrójna. Tak samo wykonamy końcową. Robimy to po to, by wzmocnić brzegi naszej pracy. Następnie od pierwszego górnego gwoździka prowadzimy osnowę do drugiego dolnego gwoździka po lewej stronie. Stamtąd do drugiego górnego i tak kolejno, na przemian góra i dół, aż do ostatnich gwoździków po prawej stronie ramki. Na końcu dobrze zapętlamy i zawiązujemy. Osnowę najlepiej robić z mocnych i dość grubych nici np. gruby kordonek lub dratwa. Można też z cienkiej, ale mocnej wełny. Osnowa powinna być założona mocno i być dobrze naprężona, nici nie mogą zwisać. Powinna występować lekka sprężystość osnowy po naciśnięciu dłonią. Teraz, aby po zakończeniu tkania móc ładnie i łatwo wykończyć nasze dzieło, należy między nitki osnowy wetknąć kawałek sztywnej tekturki mającej około 3 cm szerokości. Przy wykonywaniu tak niewielkiej pracy, łatwiej będzie nam przewlekać wątek przy użyciu igły dziewiarskiej, niż czółenka. Igłę taką kupimy w pasmanterii lub sklepie internetowym. Gdy już mamy wątek nawleczony na igłę, zawiązujemy go na supełek na pierwszej (potrójnej) nitce osnowy tuż nad kartonikiem i następnie ściegiem soumak (dla uproszczenia nazwijmy go: okrężnym) wykonujemy 4 rzędy w celu wzmocnienia początku pracy. Tę samą czynność wykonamy na zakończenie naszej podkładki. Ścieg soumak (inaczej okrężny) – każdą kolejną nitkę osnowy owijamy wkoło wątkiem. Brzegowe nitki osnowy owijamy zawsze 2 razy. Po wykonaniu 4 rzędów ściegu okrężnego zaczynamy tkać podstawowym ściegiem prostym (tzw. płóciennym), aż długość naszej pracy będzie prawie równa jej szerokości. Ścieg prosty (inaczej płócienny) - przewlekamy wątek nad osnową, a następnie pod kolejną nitką osnowy. Robimy to naprzemiennie wszerz i wzdłuż naszej pracy. Dzięki temu osnowa pozostanie zakryta przez wątek i tym samym nie będzie widoczna. Po wykończeniu każdego rzędu ubijamy pracę przygotowanym wcześniej narzędziem np. grzebieniem. Pamiętajmy, by wątek nie był zbyt mocno naciągnięty i tym samym nie ściągał zbytnio boków naszej pracy. Powtarzamy tę czynność cały czas. W razie problemów – widoczna osnowa lub inny błąd w tkaninie, należy spruć tyle rzędów ile ma błąd i poprawić. Zawsze brzegowe nitki osnowy bierzemy podwójne i owijamy je 2 razy! Kiedy kończy nam się ucięta nić, dowiązujemy do niej kolejny kawałek, a supełek staramy się schować z tyłu pracy. Gdy już osiągniemy potrzebną długość, wykonujemy ponownie 4 rzędy ściegiem okrężnym. Tkając, cały czas pamiętamy o dość mocnym ubijaniu (żeby tkanina była zwarta i ładna) oraz systematycznym naciąganiu obu stron (żeby podkładka była równa i nie zwężała się ku górze). Gdy praca jest skończona, możemy delikatnie zdjąć robótkę z krosna. Końce nici osnowy przecinamy i zawiązujemy w supełki tak, by zabezpieczyć wątek przed zsunięciem się z osnowy. Zbyt długie końcówki wełny przycinamy. Voilà! Nasze dzieło jest gotowe!
data publikacji: 2020-04-28 12:57
 
Tkactwo
Szanowni Państwo, rozpoczynamy dwudniowy cykl, w którym zachęcamy do zapoznania się z tajnikami tkactwa. Chojnów niegdyś znany był właśnie z tego działu przemysłu i o nim dziś przypominamy. Przedstawiamy jak własnoręcznie wykonać ramę tkacką. Zatem ZAPRASZAMY DO TKANIA! Tkactwo to jedno z najstarszych rzemiosł wykonywanych przez człowieka. Początki tkactwa sięgają neolitu. Powstały wtedy najstarsze pionowe warsztaty tkackie. Tkactwo powstało z konieczności zaspokojenia podstawowych potrzeb materialnych, takich jak tkaniny czy materiały wykorzystywane później do wykonania przyodziewku, nakryć oraz dekoracji wnętrz. Techniki tkackie możemy wykorzystać również teraz, np. do wykonania prac dekoracyjnych czy użytkowych. I nie potrzebujemy do tego dużych, profesjonalnych krosien. Wystarczy nam nieduża ramka tkacka, którą możemy wykonać samodzielnie w domu. Serdecznie zachęcamy wszystkich – i małych, i dużych – do spróbowania swoich sił w tkactwie, bo to świetna, bywa że bardzo wciągająca, forma spędzania wolnego czasu. A jej dodatkową zaletą jest to, że mogą się w nią wspólnie zaangażować całe rodziny. I tak dziadek lub ojciec wykonuje ramkę tkacką, babcia oraz mama, przeszukuje swoje zapasy włóczek, natomiast dzieci tkają na krosienkach kolorowe makatki lub dywaniki np. dla lalek. Oczywiście wszystkie te role mogą się wzajemnie wymieniać, uzupełniać i łączyć :). JAK WYKONAĆ RAMKĘ TKACKĄ? Potrzebne będą 4 listewki do zbicia ramki lub już gotowa drewniana ramka, np. od obrazka. Jeśli zbijamy ją sami, robimy to przy pomocy gwoździ lub wkrętów do drewna. Łączenie możemy dodatkowo wzmocnić klejem stolarskim. Ważne, by elementy ramki były mocno połączone i tym samym stabilne. Wielkość ramki jest uzależniona od tego jak dużą pracę chcemy stworzyć. Należy pamiętać, że gotowa praca zawsze będzie troszkę węższa niż szerokość ramki i o ok. 1/4 krótsza niż jej długość. W górną i dolną część ramki wbijamy niezbyt grube gwoździki. Gwoździe powinny być wbite mniej więcej co 8-9 mm i wystawać około 10 mm nad deskę, tak aby dało się swobodnie zahaczyć o nie nić osnowy i żeby osnowa z nich nie spadała w trakcie wykonywania pracy. Dobrze, by były wbite lekko pod kątem.
data publikacji: 2020-04-27 14:46
 
Bola
Szanowni Państwo, dziś prezentujemy piękną bolę, prawdopodobnie z połowy XIX w., w stylu Biedermeier. Przypuszcza się, iż zabytek wykonany został w jednej ze śląskich hut z przeźroczystego szkła pokrytego od wewnątrz rubinem. Jest bogato zdobiony złoconą wicią roślinną oraz białym oprószeniem w niektórych partiach. Eksponat ten jest niezwykłej urody, ale też sporych rozmiarów, gdyż w najszerszym miejscu jego obwód sięga 70 cm. Pokrywa mieści otwór na chochelkę, niestety nie została ona zachowana w zestawie.
data publikacji: 2020-04-24 13:36
 
Portal
Szanowni Państwo, prezentujemy prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalny zabytek Muzeum Regionalnego w Chojnowie. Jest to renesansowy portal zdobiący wejście do naszego zamku. Powstał w połowie XVI wieku w trakcie generalnej rozbudowy kompleksu zamkowego, zleconej przez księcia legnickiego Fryderyka III. Prace te były konieczne ze względu na liczne zniszczenia spowodowane przez najazdy Husytów oraz pożary trawiące zamek w poprzednich latach. Portal w centralnej części mieści popiersia fundatora przebudowy oraz jego żony Katarzyny Meklemburskiej wraz z ich herbami rodowymi. Ich wykonanie przypisuje się mistrzowi o inicjałach I.W., który współpracował przy tej realizacji z Warsztatem Chojnowskim (B. Steinborn. Złotoryja, Chojnów, Świerzawa,1971). Nad nimi w półkolistym obramieniu zamieszczony został tekst w języku łacińskim. Nawiązuje on do cesarza Ferdynanda Habsburga (u którego Fryderyk III szukał poparcia) oraz pary ówcześnie panującej na zamku. Portal, bogato zdobiony arabeskami, groteskami i ornamentem kandelabrowym, nawiązuje do wzorów sztuki północnowłoskiej. Możliwe zatem, że jego projektem zajął się włoski architekt Piastów legnicko-brzeskich Franciszek Parr, który kierował również całkowitą przebudową zamku w Chojnowie.  Bardziej spostrzegawczy odbiorcy zauważyli pewnie, że nasz portal posiada ciekawe i mało znane ślady działalności wandali sprzed kilku wieków. Zamieszczamy jedno z dzieł,  które w 1587 roku pozostawił jakiś znudzony wojak marzący o wielkim kuflu..
data publikacji: 2020-04-23 13:57
 
<< nowsze | 5  | 6  | 7  | 8  | 9 | 10  | 11  | 12  | 13  | 14  | 15  | starsze >>

Witamy na stronie Muzeum Regionalnego w Chojnowie.

serwis jest częścią portalu miejskiego www.chojnow.eu przygotowanego przez MEDIART (w CMS) © przy współudziale Urzędu Miejskiego w Chojnowie